Bo talent to dopiero początek Dziesięć lat temu cały świat oszalał na punkcie Freddy’ego Adu, największego talentu w historii piłki nożnej. W tym samym czasie Robert Lewandowski uchodził za słabszego z dwójki młodych napastników Znicza Pruszków… Dlaczego największe sukcesy odnoszą jednostki, na które nikt nie stawiał?
Jak to możliwe, że kolejne wydawnictwa odrzucały Harry’ego Pottera, a nauczyciel muzyki z Liverpoolu przegapił aż dwóch Beatlesów w jednej klasie? Nie tylko dla polujących na prawdziwe diamenty menedżerów, headhunterów, trenerów i nauczycieli.
sportu, KKS Lech Poznań Świat biznesu ma u Rasmusa Ankersena wielki dług wdzięczności za jego dogłębną analizę tego, czego naprawdę potrzeba, aby zidentyfikować i rozwijać talent.