Wybór felietonów i krótkich próz z Tygodnika Powszechnego. Coś tam czasem się zatliło z jednej albo drugiej, ale znikomo, jak błędny ognik.
Jechało się w kółko, wśród drzew, jak duktem. I było zupełnie cicho, bo wszyscy poszli spać pewni, że już nic się nie wydarzy.