Kroniki sprzedawcy krwi

Kroniki sprzedawcy krwi

27,06 zł
Zobacz ofertę

Mieszkający w Pekinie, publikujący na Zachodzie prozaik, eseista, eksplorator stylów i narracji Yu Hua jest już nam częściowo znany za sprawą książek „Żyć” i „Chiny w dziesięciu słowach”. Tym razem opowiada nam o tym, jak się jeszcze do niedawna w Chinach żyło.

  • Wiemy, że biednie.
  • A co poza tym?
  • Bardzo różnie.
  • Na przykład, handlowało się… własną krwią.
  • Yu Hua każe nam w takowe zmiany powątpiewać, dostrzegając chińską ciągłość.

Dziś pod względem materialnym życie się zmieniło, ale co z ludzkimi charakterami, z zasadami? I chyba warto go posłuchać, bo wiemy, że wrażliwość ma niezwykłą.

  • Prof.
  • Chińska transformacja i jej konsekwencje.

Bogdan Góralczyk, sinolog i dyplomata, autor książki Wielki Renesans. […\ – Wujku, nie zrozumiałem jednej rzeczy, chciałbym cię o coś zapytać.

  • – No, mów.
  • – Tak – odpowiedział wujek.
  • – Słyszałeś, co mówiła jej matka?
  • W naszych stronach chłop nie znajdzie żony, jeśli nie sprzedaje krwi...
  • – A cóż to za zasada?
  • – Nie wiem dokładnie, ale wszyscy zdrowi chodzą sprzedawać krew.
  • Za jeden raz można dostać trzydzieści pięć juanów – za pół roku roboty w polu tyle się nie da zarobić.

– Czy wszyscy, którzy nie sprzedają krwi, mają coś ze zdrowiem? Krew tutejszych jest jak woda w studni – jeśli nie będziesz jej ciągnął, to wyschnie, ale kiedy codziennie czerpiesz, nigdy jej nie ubywa…

📘 Kroniki sprzedawcy krwi
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Zaczęło się w święta
Doktor McKenzie Sanders żyła pełnią życia, miewała niezobowiązujące romanse i było jej ...
9,39 zł
Ewa i złoty kot
Porywająca powieść kryminalna, pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Główna bohat...
19,90 zł
Śmierć i trochę miłości
W jednym z moskiewskich urzędów stanu cywilnego ma się rozpocząć ceremonia zaślubin. Ur...
23,90 zł