Kolejny numer kwartalnika ,,Kronos", którego tematem jest próba ustalenia, czy myśl Johna Stuarta Milla ma wartość jedynie historyczną, czy też jego idee nadal odznaczają się żywotnością, kształtując ludzi i instytucje, tyle że w warunkach odmienionych głównie przez czas. W numerze teksty Johna Stuarta Milla m.in o doskonałości, cywilizacji, edukacji, demokracji, a także Ryszard Legutko i Zbigniew Janowski o aktualności filozofii Johna Stuarta Milla; Wawrzyniec Rymkiewicz o pojęciu tożsamości w filozofii Johna Locke'a.
Chcielibyśmy, aby czytelnicy bieżącego numeru ,,Kronosa" potraktowali go jako follow-up numeru poprzedniego, który w całości poświęciliśmy epikureizmowi. John Stuart Mill - jego główny bohater - był bowiem jednym z największych szmuglerów wartości bliskich Starożytnym: wolności, doskonałości, zamiłowania do piękna.
To oni pomogli mu dźwignąć Królestwo Wielkiej Brytanii do rangi światowego imperium, to dzięki nim mógł przekazać wiedzę moralną współczesnym i zbudować z nimi i dla nich liberalizm - doktrynę wolnościową. Jeżeli liberalizm Locke'a i Milla został pomyślany tak, by mógł wspierać wolność - nie tylko ekonomiczną, ale też tę akademicką, duchową - to już liberalizm, z jakim mamy obecnie do czynienia, stał się twardogłowy, moralizatorski, schematyczny.
Liberalizm klasyczny ludzi wzmacniał, współczesny zaś chce im od razu mówić, jak mają żyć, chce przekształcać ich i reformować, pakując wszystkich pod jeden strychulec, zmieniając na wydumaną przez nie wiadomo kogo modłę. Liberałów nie interesuje dobro wspólne, ,,rzecz publiczna", państwo, naród.
Nagradzają zachowania konformistyczne, zastraszają, strofują, onieśmielają.