Kolejny numer kwartalnika ,,Kronos" poświęcony symbolice w teologii prawosławnej i związkach ikony z dobrem. Czym jest grzech i skąd przychodzi?
Jednocześnie bywał fanatycznym wariatem, kolejnym maksymalistą rosyjskim, z którym, nie bardzo wiadomo, co począć. Jego pisma polityczne i społeczne dostarczały złych odpowiedzi na poprawnie stawiane pytania: o Boga, ludzką bezdomność, merkantylizm, moc nazywania, maszynowy charakter współczesnego świata i...
Od strony osobowej grzech przejawia się w obumieraniu uczuć, rozpadzie myśli na litery alfabetu, dezintegracji we wszystkich sferach ducha, opętaniu przez szczegół. Obrazuje go uśmiech Giocondy - występny, sceptyczny, dwulicowy; wyrażający ,,wiem swoje".
,,W istocie to uśmiech grzechu - czytamy w opus magnum Florenskiego - pokusy, czaru, uśmiech rozwiązły, podniecający, nie wyrażający niczego pozytywnego (na tym właśnie polega jego tajemniczość!) poza jakimś zmieszaniem wewnętrznym, jakimś wewnętrznym zamętem ducha, ale także brakiem skruchy" (Filar i podpora prawdy, przeł. Dusza Giocondy - dusza Zachodu - ulatuje, wymyka się samej sobie, nie bardzo wiadomo, gdzie.
Psychologowie zajmujący się preparowaniem nowoczesnej duchowości to w gruncie rzeczy ,,prostytutki" - za pieniądze, mówi pop, gubią siebie i innych. Teoretyczne podstawy grzechu stworzyła filozofia Kanta, ,,cała utkana [...\ z tajemniczych uśmiechów, dwuznacznego przenikania się >>tak>nie