"Krótka historia długiego dochodzenia do siebie" to osobista opowieść o alkoholiku, jego dorosłej córce i byłej żonie. Napisałam ją, bo chciałam pokazać oblicze alkoholizmu, o którym często się nie mówi - czy to ze wstydu, czy też z niestosowności mówienia o uczuciach do rodzica, który w oczach wielu na miłość nie zasłużył.
To historia o ludzkich relacjach, współczuciu, desperacji i nadziei. Anioła - bo tak ją ochrzciła nie-jej-córka - wybiera w końcu życie w spokoju i z dala od alkoholowych problemów partnera.
Od naocznego przekonania się o Wielkim Upadku otwiera się w córce nowy rodzaj połączenia z Ojcem i pomimo mieszkania na odległość budzi się w niej odpowiedzialność za jego losy.