Idąca za Julią Brystiger ponura legenda głosi, że lubowała się w zadawaniu okrutnych tortur, szczególnie młodym mężczyznom. Ile jest w tym prawdy?
Bez wątpienia gorliwie uczestniczyła w tworzeniu morderczej machiny stalinizmu, a jako szefowa V Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego co dzień przykładała rękę do prześladowania i cierpień niewinnych ludzi, bez wątpienia była szczerą komunistką. Dzięki wnikliwemu reporterskiemu śledztwu, jakie przeprowadziła Patrycja Bukalska, zobaczymy Brystigerową w pełni kobietę, funkcjonariuszkę partii, żonę, dogmatyczkę, pisarkę, ścigającą i ściganą.