Kiedy plany budowy Tysiącletniej Rzeszy stają się coraz mniej realne, naziści wciąż wierzą, że wyprodukują wunderwaffe cudowną broń która pozwoli im zwyciężyć. W przededniu klęski zapada decyzja, by wyniki prac badawczych, złoto oraz zrabowane w całej Europie kosztowności ukryć i przechować do czasów, kiedy posłużą odbudowie niemieckiej potęgi.
W jej posiadanie wchodzą czterej mieszkańcy Florydy, byli nurkowie wojskowi, którzy hobbystycznie uprawiają nurkowanie na wrakach. Czytając pańskie akta, dochodzę do wniosku, że nie jest pan w stu procentach przekonany o nadchodzącym i nieuchronnym zwycięstwie.
Te myśli przemknęły przez głowę Albina Weltena, który jednocześnie zdał sobie sprawę, że gdyby miał być aresztowany za defetyzm czy brak wiary w Tysiącletnią Rzeszę, nikt by go nie wzywał do gabinetu szefa.