Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk

Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk

27,64 zł
Zobacz ofertę

Wacuś ściskał dłoń Hansa Franka, gdy przez Tatry ruszali pierwsi kurierzy. Wacuś Krzeptowski chluby nazwisku nie przyniósł i skończył marnie, a jego kuzyn Józef Ujek Krzeptowski poświęcał życie, by hańbę z nazwiska zmazać.

  • O pierwszym chętnie by zapomniano i pamiętano tylko o drugim.

Witkiewicz, Chałubiński, Zaruski, Przerwa-Tetmajer i inni stworzyli wizję Tatr i Podhala jako pięknego zakątka zamieszkanego przez ludzi szlachetnych, swoiste plemię nieskażone cywilizacją. Niemieccy naukowcy również twierdzili, że podtatrzański lud jest nadzwyczajny, a wręcz że górale to w istocie Germanie rozpuszczeni w słowiańskim żywiole Goralenvolk.

  • Kenkarty z literą G przyjęło około 20 procent ludności Podhala.

Ci, co je przyjęli, wierzyli w wielkie Niemcy albo obietnice lepszego traktowania, inni brali, bo brali wszyscy w wiosce. Niektórym góralska kenkarta nie przeszkadzała w aktywności konspiracyjnej: ukrywali Żydów i tatrzańskich kurierów, sami nosili bibułę albo chodzili z meldunkami na słowacką stronę.

  • Do dziś na Podhalu trudno o jednoznaczną opinię o ideologach i przywódcach Goralenvolku.
  • Wstyd naznaczył jednak nazwiska wielkich rodów.
  • Jest jak niechciany spadek, który mimo wszystko trzeba przyjąć.
  • Ale krzyżyk niespodziany to jednak nie to samo co hakenkreuz.
  • Pozostaje tylko za Antonim Krohem powtórzyć: wszystko to było cholernie nieproste.
  • I o tym jest ta książka.

A przecież góral honorowy i dumny, wierny ojczyźnie tatrzański rozbójnik, zdrajca i kolaborant to awers i rewers tej samej monety. Gdy się tylko nieco uchyli tę wierzchnią warstwę cepeliowskich emblematów i uprzedzeń, ukazuje się świat po szekspirowsku pogmatwanej historii.

  • W każdym razie zgodzili się z tym Bartłomiej Kuraś i Paweł Smoleński.

A przecież skoro nasi poeci już dawno ustalili, że Podhale to matecznik arcypolskości, i to przekonanie krzepnie od ponad wieku, to problemy Podhala chyba też wypada uznać za arcypolskie. To znaczy z tym, że wielki charakter górali (a więc Polaków w ogóle) nie wyklucza małości (polskiej, w końcu patrzymy tu jak w lustro), a ta nie unieważnia całkiem mitów, które pielęgnujemy.

  • Łukasz Grzymisławski, Gazeta Wyborcza
📘 Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Przemiany i ceremonie
Opowiadanie z tomu "Dziewczęta i kobiety" Jedyna powieść Munro, "autobio...
5,01 zł
Niedziela z Pati w muzeum
Niedziela z Pati w muzeum wiersze z różnych lat, skojarzone w jednym miejscu: muzeum od...
10,89 zł
Zespół przewlekłego zmęczenia
Bogato ilustrowany, napisany przystępnym językiem poradnik medyczny, w którym zamieszcz...
2,00 zł