"Kukuczka" - ten portret legendarnego himalaisty to coś więcej niż rzecz o determinacji i górach. To zapierająca dech opowieść o granicach ryzyka, które bywają granicami człowieczeństwa.
- Logicznie rzecz biorąc, nie powinienem z tobą jechać, bo wszyscy ludzie koło ciebie giną - powiedział Jerzemu Kukuczce w oczy jeden z kolegów alpinistów. Czy skoro już komuś nie możesz pomóc, bo odpadł od ściany lub umarł na obrzęk płuc, nie powinieneś już wchodzić na szczyt, po wielu miesiącach przygotowań będący w zasięgu ręki, spełniając swe marzenia?
Jak to się stało, że niewysoki, małomówny chłopak ze Śląska, elektromonter po szkole zawodowej, stał się "wielki"? Autorzy, dysponując ogromnym materiałem - pamiętnikarskimi zapiskami Kukuczki i jego książkami, rozmowami z żoną Cecylią, wywiadami z członkami wypraw, w jakich Kukuczka uczestniczył itd.
- stworzyli fascynujący portret człowieka uparcie dążącego do celu, pełnego sprzeczności i zdającego sobie sprawę, że wszystkiego i wszystkich nie da się w życiu pogodzić, od młodości naznaczonego czyhającą w pobliżu śmiercią. Miał 23 lata, gdy po raz pierwszy stracił w górach swego przyjaciela, rówieśnika.
"Mam uznanie dla autorów - Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego - za odwagę w odkrywaniu pełni osobowości Kukuczki. Podobnie jak w przypadku samego bohatera jest to mistrzowskie dzieło, wykonane w najlepszym stylu" - fragment wstępu Bernadette McDonald "W góry wyruszał, bo tam czuł smak wolności, bo to była jego pasja i niekończąca się przygoda.
Nie lubił dzielić się swoimi przeżyciami z gór i podejrzewam, że zabrał ze sobą wiele tajemnic, których nigdy nie poznamy. Pozostały mi tylko piękne wspomnienia i pamięć, pamięć, która trwa bez końca" - Cecylia Kukuczka, żona "Dla wielu osób z mojego pokolenia Kukuczka był herosem.
Ale mało kto w ludowej wówczas Polsce domyślał się, jaką cenę za chwile wolności podczas kolejnych wypraw przychodziło mu płacić. Polska pełna niedorzeczności, ograniczeń, kontroli i zatopiony w niej, z pozoru zwyczajny człowiek.
Człowiek, który miał wizję, marzenia i siłę, by za nimi podążyć. W drodze na szczyt, dosłownie i w przenośni, musiał stawiać czoła przeciwnościom świata zewnętrznego...
Brak sprzętu, ograniczone możliwości wyjazdu poza granice PRL, skromne środki finansowe. Ale Kukuczka tropił też swoje własne, wewnętrzne ograniczenia i im silniej stawały mu na drodze, tym w bardziej robił się zdeterminowany.
Dla wszystkich tych, którzy marzą i pragną swoje marzenia urzeczywistniać, postać Kukuczki i ta książka z całą pewnością będzie bardzo inspirującą lekturą w drodze do zdobycia Korony Własnego Życia" - Jacek Masłowski, coach, psychoterapeuta