Od A jak apokalipsa do Z jak zdrowy rozsądek. Komuniści kombinowali przez lata i nie udało im się stworzyć kultury dla mas, która by te masy zainteresowała i porwała.
Taka kultura kształtuje się teraz, ale nikogo nie indoktrynuje ani nie edukuje przeciwnie, sprzyja najprostszym gustom. O tym, że zdrowy rozsądek jest w nim towarem coraz bardziej deficytowym, że atakują nas rozmaite formy głupoty, że mamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej powodów do strachu o teraźniejszość i przyszłość, że Bóg, który podobno to wszystko stworzył, nie chce za nic ponosić odpowiedzialności schował się i udaje, że go nie ma.
Czujność (w gruncie rzeczy bezcelowa), śmiech przez łzy, wymazywanie strachu A popkultura nam gra do końca, jak orkiestra na Titanicu. Leszek Bugajski krytyk literacki i publicysta, autor książek o literaturze i kulturze popularnej, za które dostał kilka ważnych i nieważnych nagród.
Aktualnie (i od dawna) zajmuje się krytyką literacką w miesięczniku Twórczość oraz pracuje w dziale kultury tygodnika Newsweek Polska. Mijają lata, a Leszek Bugajski ciągle pisze i błyskotliwie, i mądrze.
Janusz Głowacki Pierwsze teksty autora tej książki czytałem w dawnych, mrocznych czasach, kiedy to list kilku pisarzy powodował panikę w sferach rządowych, przedstawienie teatralne prowokowało uliczne demonstracje, a Polski film, literatura i plastyka święciły triumfu na świecie. Mijały lata, zachodziły historyczne zmiany, a Leszek Bugajski cały czas na swoim trudnym posterunku, regularnie i wnikliwie analizował wydarzenia kulturalne w naszym kraju.
Ponieważ zdarzało mi się nie rzadko czytać jego wyrafinowane eseje poświęcone kulturze, mogę autorytatywnie stwierdzić, że Leszek cały czas się rozwija.