„Latte” to opowieść o sile miłości i przyjaźni… z wątkiem kryminalnym. Na tyłach ogrodu Nadia dokonuje wstrząsającego odkrycia – znajduje leżące na ziemi zwłoki swojej przyjaciółki Aleksandry.
- Już od pierwszego momentu rodzi się między nimi piorunująca wręcz fascynacja.
Przyjeżdża ekipa policyjna i on – przystojny, pociągający, pewny siebie komisarz Marcel Zaro, który będzie prowadził tę sprawę. Chociaż Nadia zdaje sobie sprawę, że w tak koszmarnej sytuacji to istne szaleństwo, nie jest w stanie oprzeć się sile ogarniającego ją uczucia.
- Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, najlepiej przy… filiżance latte.
- "Wpatrywały się we mnie czujnie i badawczo dwie płonące, żółtopomarańczowe tęczówki.
- Lśniły i połyskiwały złowieszczo jak dwie złocone monety, jak lustrzana tafla wody.
- Jarzące się, wypukłe ślepia nakrapiane cienistymi refleksami przewiercały mnie na wskroś.
- Tuż przy uchu usłyszałam miaukliwy pomruk, a ciemne niebo przecięła na pół srebrzysta jak siwy włos błyskawica.
- Odległy grzmot z góry zlał się z piskliwym warczeniem z dołu.
- Rozbrzmiała upiorna pieśń.
- Stał teraz pół metra ode mnie".
- Sylwia Janik mieszka w okolicach Krakowa.
- Z wykształcenia jest pedagogiem, aktualnie pracuje w szkole ponadgimnazjalnej.
- Praca z młodzieżą daje jej wiele radości i satysfakcji.
- Uwielbia oglądać mecze polskich reprezentacji w piłce siatkowej i ręcznej.
- Prywatnie mama Wiktorii i Kacpra, z którymi żywiołowo kibicuje klubowi Real Madryt.
- W wolnych chwilach chętnie czyta i ogląda kryminały oraz zajmuje się ogrodem.
„Latte” to powieść, która przynosi energię, nadzieję i wiarę w prawdziwe uczucie.