50 lat temu wybitny angielski matematyk John H. Conway przy użyciu dwóch niepozornych reguł skonstruował nowy, zadziwiający system liczbowy, rozszerzający zbiór liczb rzeczywistych o obiekty nieskończenie wielkie i nieskończenie małe, a także o niewyobrażalne bogactwo ich kombinacji.
Knuth postanowił opisać je w możliwie przystępnej formie „matematycznej powiastki”, w której dwójka byłych studentów – Alice i Bill – usiłuje przeniknąć tajemnice liczb Conwaya. Po drodze bohaterowie przeżywają radości i smutki towarzyszące twórczemu uprawianiu matematyki, a Czytelnik ma rzadką okazję zajrzeć za kulisy wielkiego matematycznego odkrycia, które wciąż skrywa przed badaczami wiele sekretów.
Conway kładzie pusty kapelusz na stole standardowej teorii mnogości, wymawia dwie proste reguły-zaklęcia, po czym sięga w niemal całkowitą pustkę i wyciąga nieskończenie bogaty, misternie utkany liczbowy gobelin […\. Każda liczba rzeczywista jest w nim otoczona mrowiem liczb nowego typu, które leżą bliżej niej niż jakakolwiek inna „rzeczywista” wartość.