Podjęte przeze mnie badania dotyczyły postaw deklarowanych w momencie wprowadzania społecznej zmiany. W świadectwach fermentu ideologicznego, jaki istniał w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, szukałam uzasadnień przeobrażeń zastanego etosu społecznikowskiego.
Z wypowiedzi działaczy wyłuskiwałam więc przede wszystkim elementy, które opisywały odmienność doświadczanej teraźniejszości od zapamiętanej lub wyobrażonej przeszłości. Chciałam dowiedzieć się, czym różni się działanie społeczne w umownym "dziś" od tego, które uprawiano "wczoraj".
to ci, którzy po 1989 roku przystąpili do tworzenia sektora pozarządowego w Polsce, wcześniej na ogół w jakimś stopniu zaangażowani w podziemną działalność polityczną. Z recenzji Małgorzaty Szpakowskiej W obecnej rzeczywistości praca społeczna to nie społeczny zryw ludzi zaangażowanych, ale aktywność zinstytucjonalizowana.
Projekt, aby zostać zakwalifikowany do sfinansowania, musi spełniać określone, wyznaczone pewnymi ramami warunki, a praca musi przebiegać dokładnie zgodnie z planem. W tej sytuacji takie walory działalności społecznej jak spontaniczność, twórczość, dobra wola - zostają usunięte w cień, a pojawiają się walory odmienne: profesjonalność, skuteczność i racjonalność.
Z recenzji Hanny Świdy-Ziemby Ilona Iłowiecka-Tańska - antropolog kultury związana z Instytutem Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Kieruje programem promocji nauki w Fundacji Partners Polska, jest autorką wielu programów dotyczących jej upowszechniania.