Wszystkie chcemy szczęśliwych, zdrowych dzieci… oraz świętego spokoju od czasu do czasu Kochasz swoje dziecko miłością nieskończoną, ale średnio czternaście razy w tygodniu masz ochotę posłać je w kosmos i zastanawiasz się, co brałaś, kiedy zdecydowałaś się na kolejne? Dość już masz czytania o tych perfekcyjnych mamusiach, które zawsze są fit, prowadzą trzy firmy, a ich idealne maluchy deklamują „Pana Tadeusza” z pamięci?
I bez względu na twoje wybory – niezależnie, czy chodzi o jedzenie, szkołę czy pieluchy – zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że robisz to źle. Ten zbiór esejów napisanych przez mamy odbiegające od idealnego stereotypu rozprawia się ze szkodliwym mitem dobrej matki i przywraca wiarę w twoje rodzicielskie kompetencje.
Jeśli kochasz swoje dzieci, a jednocześnie nie masz zamiaru rezygnować z siebie, witamy w lidze (nie)złych mam.