"Liście" to powieść przeznaczona raczej dla młodzieży, chociaż poruszana w niej problematyka z pewnością mogłaby zaciekawić dorosłego czytelnika. Główna bohaterka, Kasia, trafia pod opiekę starszych, dobrych ludzi na wsi.
Z upływem czasu jednak odnajduje się w nowym miejscu, zaprzyjaźnia się z jego mieszkańcami, a piękno i spokój przyrody łagodzą jej ból po stracie rodziców. W pewnym momencie okazuje się, że Agnieszka pochodzi z rozbitej rodziny, a jej mama ma poważne problemy ze zdrowiem.
To doprowadza do tego, że rudowłosa dziewczynka musi podjąć ważną decyzję: pozostać przy mamie, czy też udać się do babci w daleki świat. "Liście" to książka trochę wesoła, a trochę smutna, ubarwiona opisami zmieniającej się przyrody i kartkami wojennego pamiętnika, po którego sięgają bohaterowie w noc sylwestrową.
Kiedy pisałem tę książkę, sporo myślałem o takich mistrzach pióra jak: Montgomery, Musierowicz, Jurgielewiczowej, Nowackiej, Ostrowskiej, Domagaliku oraz o pani Magdzie Papuzińskiej. Autorka "Wszystko jest możliwe" niegdyś pozytywnie oceniła pierwszą wersję "Liści", a którą w ostatnim czasie (już po "Nocturne”) gruntownie przerobiłem, doszlifowałem i w rezultacie - napisałem ją na nowo.