Przełknęła z trudem. Położyła się, sztywna na całym ciele.
W pierwszej chwili spróbowała skrzyżować nogi, ale natychmiast zdała sobie sprawę, jak idiotycznie by to wyglądało, więc zostawiła je prosto i tylko poprawiła spódnicę, obciągając lekko jej brzeg. Ale gdy siada naprzeciwko doktora Lukasa, zdaje sobie sprawę, że bóle brzucha, które jej dokuczają, to właściwie niewielka cena, jaką warto zapłacić za możliwość przebywania z nim sam na sam w jednym gabinecie.
Lekarz bezskutecznie szuka przyczyny jej tajemniczych dolegliwości, jednak w miarę rozwoju sytuacji odkrywa, że ich źródło leży zupełnie gdzie indziej.