Wiersze Grzywacza to rzeczywistość migocząca. Migocze pies na końcu ulicy -- świata.
- Mruga zakłopotana ciemność.
- Czy można nakryć Czecha na życiu?
- Co zrobić, kiedy nie ma na co plwać?
- Czy do psychomachii potrzebny jest wzwód?
- Czy po miłości zostaną tylko drzewa?
- Czy mnie też wysypią kiedyś pod kosodrzewiną?
- To tylko ułomki migotania.
- Uwaga!
- Nadciągają wiersze!
- J.
- Soliński
Drzewa czekają na nasz ból, a tymczasem duch w końcu zstąpił, ale nie Ten, tylko jakiś inny, potworny.