Twoje zielone oczy łapczywie się we mnie wpatrują. Oblizujesz spierzchnięte, duże usta, nagle zatapiasz je w moich.
Zmieniam pozycję, ugniatam twoje mniejsze, jędrne piersi. Chciałabym językiem drażnić sutki, zimne kolczyki, które zrobiłaś sobie kilka miesięcy temu.
Chcę, żebyś zdjęła ze mnie już naprawdę mokre majtki, zatopiła we mnie swoje krótkie palce. Chciałabym, abyś zaczęła nimi powoli we mnie posuwać, dodając kolejny i kolejny.
Dobrze, że przyniosłaś ze sobą stary ręcznik, którego nie boję się zabrudzić, oraz kilka mokrych chusteczek." Słodkość, czerwień, okres. Wieczór celebrujący cielesność i namiętność, która zaczyna się już przed drzwiami wspólnego mieszkania dwóch kochanek i partnerek.