Bohaterem książki jest 40-latek, przemierzający Miasteczko. Spotyka znajomych i nieznajomych.
Rozmawia z nimi, wspomina czasy, gdy miał naście lat. Marcel jest jak piłeczka ping-pongowa, która uderzona przez rakietkę, często nie wiadomo gdzie spadnie i w którą stronę się odbije.