Stajnia w Szuminie to niezwykłe miejsce. Tutaj kucyki i koniki każdej maści znajdą spokojną przystań i oddanych przyjaciół.
Opiekunki koników, Klara, Paulinka i Hania, odkrywają, że w zabytkowym pałacu Polickich dzieją się dziwne rzeczy. Tymczasem opiekunki koników, Klara, Paulinka i Hania odkrywają, że w zabytkowym pałacu Polickich zaczynają się dziać bardzo dziwne rzeczy.
[tylna strona okładki, Egmont Polska 2014\ Przedstawiona w tej książce historia została bardzo dobrze zaprezentowana przez autorkę. Książka pokazuje, że również w małych miejscowościach, takich zabitych dechami, tkwi siła, urok i czar.
[Beata, slowemmalowane.blogspot.com\ Książka Agnieszki Tyszki uwrażliwia na przyrodę, zwierzęta i innych ludzi. Jest optymistycznie i pogodnie, mimo iż książka pokazuje życiowe, a nie abstrakcyjne problemy, np.
Przesłanie: "Gdy widzisz wokół siebie tylu serdecznych i życzliwych ludzi, nawet najgorsza sytuacja zaczyna wyglądać lepiej" brzmi niczym motto. Agnieszka Tyszka, przytaczając tradycje związane ze ślubami, festynami, świętami lub wypiekiem chleba udowadnia, że "pokryty kurzem" temat wsi czy biblioteki może okazać się dla młodego czytelnika ciekawy i atrakcyjny.
Pokazują to także dokładne i jednoznaczne charakterystyki postaci - Hani i jej przyjaciółek - oraz koników polskich: Gucia, Rokiego i oczywiście tytułowej Marcysi. [Iwona Bednarczyk, czasdzieci.pl\ Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.