"Służący trzasnął z bicza na znak, że zrozumiał polecenie. Konie ruszyły galopem.
- Mknęli tak szybko, że dziesięć minut przed czwartą dotarli do browaru.
- Skręcili w boczną aleję parku i wkrótce powóz zatrzymał się.
- Niebawem nadjechały pozostałe.
- Przywitano się lekkim skinieniem głowy.
- Służący stanęli na warcie, lekarz przygotował instrumenty i opatrunki.
- (...) Sekundanci von Platen i von Golzen obeszli plac.
- Von Golzen podszedł do powozu Ravenowa i przyniósł tureckie szable.
- / Idź już, drogi Kurcie - szepnęła Różyczka.
- - Von Ravenow czeka...
- / Czy zniesiesz widok krwi?
- - zatroskał się.
/ Mam nadzieję, że to nie będzie twoja." (fragment) Tagi: klasyka,
📘 Maskarada w Moguncji
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę