Tatiana ma trzydzieści dziewięć lat. No dobra, prawie czterdzieści, do czego niechętnie się przyznaje.
- Stara się być najlepszą matką i żoną, ale wiadomo...
- chcieć, a móc to jednak wielka różnica.
- Życie - jak to życie - czasami potrafi spuścić łomot i najbardziej cierpliwą osobę wyprowadzić z równowagi.
- A Tatiana czasem tę cierpliwość traci.
- Na szczęście ma przyjaciółkę, która zawsze jej wysłucha.
- Zabawna opowieść o tym, że nie zawsze trzeba być idealnym.
I kiedy kobieta wiedzie swoje spokojne życie i myśli, że nic już jej nie spotka, wtedy na jej drodze pojawia się Iwo - szkolna miłość - który nawija jej na uszy tonę makaronu, a że ona lubi jeść makaron, jest łasa na jego czułe słówka.