Przyglądała się, jak się porusza w przestrzeni za barem. Jego długie, zgrabne palce przygotowywały kawę.
- Tak, zdecydowanie na nią działał.
- Chciałaby sprawdzić, jaki jest w łóżku.
Zapatrzyła się na nie i zaczęła sobie wyobrażać, jakby to było, gdyby tymi palcami błądził po jej nagiej, rozgrzanej skórze. Ale pomyślała, że facet zapewne ma żonę i rodzinę, a z takimi nie sypiała.
- Przynajmniej się starała.
- Nie zawsze przecież się przyznawali.
- Gdy postawił przed nią kawę, spojrzała z bliska na jego palce.
- Nie miał nigdzie obrączki, co oczywiście o niczym nie świadczyło.
- A później stało się coś nieoczekiwanego.
Facet usiadł naprzeciwko i zaczęli rozmawiać, a ona poczuła, że mogłaby z nim tak długo. Ta myśl wydała się jej tak irracjonalna, a jednocześnie tak przerażająca, że Matylda pożegnała się z nim w pół słowa i wybiegła z lokalu, nie dopijając kawy." Czy miłość istnieje?
- Cyniczna Matylda w nią nie wierzy i nie chce się wikłać w związki, wystarczy jej seks.
- Jednak w pewnym momencie życia spotyka przystojnego Brunona, właściciela pobliskiej kawiarni.
- Czy Matylda pozwoli sobie na otwarcie serca czy Brunon będzie jedynie kolejną przygodą?
📘 Matylda: Chemia i motyle opowiadanie erotyczne
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę