Urzekająca opowieść przenosząca nas w czasy, gdy miłość odmieniała ludzkie dusze. Piękną szlachciankę Helenę Tarczyńską zaprzątają wyłącznie myśli o nadchodzącym balu i o sukni specjalnie na tę okazję sprowadzonej z Paryża.
Kandydatów do ręki Heleny jest więcej, włącznie z hrabią z Krakowa i owdowiałym właścicielem sąsiedniego majątku, ponurym Witoldem Kuźmianem. Ale zanim Helena usłyszy bicie weselnych dzwonów, będzie musiała dorosnąć, przywrócić wielkość rodzinnej fortunie i zwalczyć niejedną przeciwność losu.
Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz tak, cytując klasyka, można określić akcję książki. Dzielna młoda dziewczyna, z zabaw i intryg miłosnych wpada w obowiązki, i to nie lada jakie.
Są, są, zapewniam!