Chaosem, karnawałem i zabawą tym właśnie, poza chorobą, jest teraz moje życie. Nie da się budować bez wiary w przyszłość.
Dlatego chcę świętować rozpad, burzenie porządku, zniesienie codziennych duszących reguł chcę być ciałem, które wie, że minie, ale wie też, że jest, i czerpie z tego bycia największą z możliwych rozkoszy. Jego autorka postawiła na to, co zmysłowe, a nie to, co metafizyczne; na przyjemność, a nie cierpienie; zrozumienie, a nie nadzieję.
Druga część książki zawiera rozmowy z onk(/t)olożką i psycholożką o tym, czym są choroba nowotworowa i śmierć, czy i jak o nich mówić, jak pomóc bliskim w sytuacji granicznej.