Ostatnia powieść Virginii Woolf Jest rok 1939. Letni dzień na wsi w samym środku Anglii.
Na scenę wchodzą: kobieta i mężczyzna, miłość i nienawiść, młodość i starość. Pisana w trakcie wojny, pomiędzy kolejnymi bombardowaniami Londynu, została ukończona na krótko przed samobójczą śmiercią autorki.
Od jej pierwszej powieści, The Voyage Out po ostatnią Między aktami, nieukończoną i bardzo dla mnie prawdziwą przechowuję w pamięci zarówno całe ich ustępy, jak i poszczególne zdania, słowa, w których Woolf tak pięknie zamknęła esencję starości, małżeństwa, kontemplacji ukochanego obrazu jej pisarstwo było ciągiem śmiałych eksperymentów. Doris Lessing, The Guardian To, co najważniejsze w Między aktami ukrywa się między wersami.
Niezwykła wyobraźnia, wyjątkowy talent w tworzeniu metafor, budowaniu kadencji, zaskakujące skojarzenia oto geniusz Woolf.