Żmije złote i inne

Żmije złote i inne

13,39 zł
Zobacz ofertę

Narratorem tej brawurowej, pełnej specyficznego humoru powieści kryminalnej jest Janek – prowadzący dość hulaszczy tryb życia, student medycyny – który zostaje wplątany w kryminalną aferę. Chodzi oczywiście o morderstwo, bo czyż istnieje dobry kryminał bez choćby jednego trupa?!

Co prawda milicja, w osobie niezmordowanego kapitana Stefana Buli (dla którego jest to ostatnia obecność w literackiej przestrzeni) prowadzi intensywne śledztwo, ale główny bohater, Janek, zmuszony okolicznościami, prowadzi też własne. Nie brak w tej powieści szybkich zwrotów akcji, ostrych dialogów, sugestywnych opisów, obrazowych porównań, odważnych uogólnień oraz – oczywiście – szczypty erotycznego napięcia.

  • Może Tobie się to uda?
  • Spróbuj!

Spełniony jest też podstawowy warunek, który powinien spełniać każdy dobry kryminał – czytelnik ma szansę na odgadnięcie „kto zabił?” zanim jeszcze będzie to wyjaśnione na ostatnich stronach powieści przez autora. Rzecz świetnie, pod względem literackim, napisana, co nie powinno dziwić, bowiem Jan Bernard to pseudonim literacki Bohdana Peteckiego – autora kilkunastu kultowych powieści science fiction oraz wielu artykułów prasowych i audycji radiowych.

  • - Miejsce zbrodni: mieszkanie w secesyjnej kamienicy wyposażone m.in.
  • w fortepian, biurko z kałamarzem i bibliotekę „wyjętą jakby z angielskiego melodramatu”.
  • - Czas akcji: początek lat siedemdziesiątych.

AMUDENA RUTKOWSKA (KlubMOrd.com): - Miejsce akcji: Kraków (co w powieści milicyjnej wyjątkowo rzadkie) oraz szczyt górski niedaleko Krościenka. - Ofiara: Aniela Wójcikowa, leciwa wdowa po cukierniku, zamożna, choć nie gardząca dodatkowym zarobkiem przy wynajmie stancji studentom, namiętnie kolekcjonująca złotą biżuterię, prowadząca bujne życie erotyczne.

  • - Prowadzący śledztwo (oficjalnie): legendarny (podobno) kapitan Buła.

- Prowadzący śledztwo (na boku i wbrew milicji): zamieszany w sprawę student medycyny (Janek), narrator opowieści, który mimo, że ostatni łobuz, cham, łamacz serc niewieścich i w ogóle kompletnie nieodpowiedzialny przedstawiciel złotej młodzieży, wzbudza jednak sympatię czytelnika. - Styl: ostry, dowcipny, choć niektórych może odstręczyć zbytnim naturalizmem, zwłaszcza przy opisach sekcji zwłok, ale i zaintrygować, jak choćby mistrzowskim opisem objawów porannego kaca.

  • - Jednozdaniowe podsumowanie: czytajcie Jana Bernarda!
  • WIESŁAW KOT (KlubMOrd.com): Intrygujące.

– niewiele kryminałów z tamtego okresu można polecić, tak jak „Żmije…” komuś, kto nie jest perwersyjnym koneserem gatunku, a chciałby, najzwyczajniej w świecie, poczytać coś sobie w pociągu… w drodze do Krakowa. Prosta, klarownie poprowadzona intryga, ale to przecież nie jest aż takie dziwowisko.

  • A jednak rzecz czyta się z zacięciem powyżej przeciętnej.
  • Dlaczego?
  • Bo autor zdradza niepowszednią inteligencję językową.

Nie – sprawność, łatwość, potoczystość. To, co pisze jest powyżej tych przymiotów: on inteligentnie widzi kolejne sytuacje i daje im wyraz w dowcipnej polszczyźnie.

  • Mówię tu o dowcipie, który daleko wykracza poza średnią milicyjną.
  • Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 22.
  • Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
  • Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

To, jak pisze bawi nawet dziś, po czterdziestu latach od premiery.

📘 Żmije złote i inne
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy
Głęboko w swym sercu każdy mężczyzna tęskni za bitwą, którą mógłby stoczyć, przygodą, k...
29,63 zł
The Third Eye
The Third Eye refers more to the thriller, not the detective novel. In the main events,...
19,92 zł
Lekcja (nie)obecności. Dziedzictwo polsko-żydowskie w edukacji polonistycznej
Jak uczyć patriotyzmu, który jest „oparty na odpowiedzialności za wspólnotę, niewyklucz...
13,94 zł