Miłość, nie światło, jest dla mnie odwrotnością mroku. Światło nie rozświetli mroków duszy tak, jak potrafi to miłość.
Pisząc te słowa, nie umiem powiedzieć, po której z nich jestem bardziej. Trójpodział zastosowany w tym tomie jest w pewnym sensie umowny, ponieważ trzy tytułowe sfery nieustannie się przenikają.
Uważny czytelnik bez trudu odnajdzie w nim inne powtarzające się motywy, polemikę z dziełami literackimi czy odniesienia do kultury masowej. Poezja jest dla nich znakomitym nośnikiem, zwłaszcza tak osobista, by nie powiedzieć intymna.
To moja najwierniejsza pocieszycielka, a jednocześnie posłanniczka wszystkiego, co we mnie dobre i złe. Oddaję w Twoje ręce, Drogi Czytelniku, wiersze dojrzałe, starannie dobrane, a przede wszystkim, jak na poetę przystało, szczere.
Zawodowo zajmuje się tłumaczeniami i nauczaniem języka angielskiego, a z zamiłowania jest pisarzem, poetą i publicystą. Prowadzi bloga pod adresem www.kamilcywka.pl, na którym komentuje bieżące wydarzenia polityczne, gospodarcze i społeczne.