Pytanie "czym jest pieniądza", nie jest zmartwieniem zwykłego człowieka. Dopóki nie chce zmieniać systemu finansowego, wystarczy by go miał.
Każdy powinien więc znać drogę jaką pieniądz przeszedł, od rąbanych kawałków srebra do międzynarodowego pieniądza bankowego, opartego wyłącznie na zaufaniu. Jak rzadka jest to wiedza, świadczą kryzysy, wynikające z subiektywnych wizji pochodzenia siły pieniądza.
Andrzej Sopoćko próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego stagnacja gospodarcza rozwiniętych gospodarek sięga poza system finansowy. Jego zdaniem rozwiązania, które wydawały się niedawno jedyne i ostateczne, zawiodły.
Autor proponuje wprowadzenie nowego, dla wielu kontrowersyjnego, dwustrumieniowego modelu emisji pieniądza w którym przywraca się bezpośrednie zasilanie budżetu w pieniądz oraz następuje całkowite oddzielnie tego pieniądza pod względem regulacyjnym od drugiego strumienia, tj. Autor liczy się z tym, że jego rewolucyjna koncepcja może spotkać się z krytyką, ale ma nadzieję na wartościową dyskusję.