Przykładem, że z mitami przeszłości cały czas nie udało się wygrać jest sprawa Narodowych Sił Zbrojnych, gdzie sprawa jej udziału w Powstaniu jest zamilczana. Niestety instytucję państwowe czy samorządowe nie pomagają albo jest to pomoc zbyt mała.
Po 30 latach „wolnej” Polski dzięki garstce zapaleńców udaje się w miarę możliwości odkłamywać jej mit, gdzie komuniści przedstawiali ją jako organizację bandycką, antysemicką i zbrodniczą. Parę lat temu podczas promocji drugiego wydania książki Leszka Żebrowskiego „Paszkwil Wyborczej” poznałem syna kapitana Hala Jacka Stykowskiego.
Leszek Zebrowski wykonał tytaniczną pracę historyczną i udowodnił manipulację do jakiej doszło poprzez artykuł w Gazecie Wyborczej w 1993 roku. W nim między innymi manipulowano dokumentami czy nie badano dokumentów wysuwając tezy i oskarżenia na podstawie często czyjejś nie sprawdzonej relacji czy wizji autorów.
Dwa lata temu razem z Panem Jackiem byliśmy na promocji wznowienia bardzo ważnej książki Adama Borkiewicza „Powstanie Warszawskie 1944” w Muzeum Powstania Warszawskiego.