Życie duchowe to codzienna walka. Widzimy to szczególnie, gdy chcemy się skupić na modlitwie i być tylko dla Boga.
Szybko doświadczamy, że nie jesteśmy panami naszych myśli, ale ich odbiorcami, że nasze myśli są tak naprawdę niezależne od nas. Myśli nie są "nasze", gdyż bywają nam podsuwane, a nasza wola nie ma na nie żadnego wpływu.
Dlatego należy je rozeznawać i odrzucać te, które są złe, a podążać za dobrymi. Wielu ludzi modli się byle jak, a właściwie tylko w potrzebie, czyli źle.
"Modlicie się, ale nie otrzymujecie, bo źle się modlicie" (Jk 4,3) - mówi Pismo. Nasza modlitwa nie może podobać się Bogu, jeśli nasze serca są zatwardziałe, rozproszone i nieskupione na Nim.