Najlepszy reportaż o polskim Sierpniu" tak pisano o książce, której Janusz Głowacki w ogóle nie planował napisać. A jednak będąc świadkiem strajku w Stoczni Gdańskiej zdecydował się przedstawić wydarzenia Sierpnia oczami prymitywnego robotnika, który został konfidentem policji, wcale o tym nie wiedząc.
W środku jest bardzo pokiereszowany, nie odróżnia dobra od zła, i dopiero pod wpływem strajku coś się w nim odmienia - dojrzewa do wolności.