Kto był w stanie okrutnie zabić parę starych rolników w szwedzkiej wiosce, a potem pójść do stajni, aby nakarmić ich konia? Umierająca kobieta zdążyła wyszeptać tylko jedno słowo: "zagraniczny".
Komisarz Wallander poświęciłby się sprawie bez reszty, gdyby nie kryzys wieku średniego i odejście żony; co gorsza, nieustannie wydzwania doń anonimowy rasista, grożąc podpaleniem obozu dla uchodźców, a w mieście zostaje zastrzelony Somalijczyk... Henning Mankell jest najlepszym pisarzem kryminałów policyjnych, kontynuatorem tradycji tych, których książki wykraczają poza gatunek, stając się pasjonującą literaturą o moralności.
Michael Ondaatje, "Scottish Sunday Herald" Pragmatyzm amerykańskich twardzieli połączony z typowo europejską melancholią niemal - lecz nie całkiem - przegranych gliniarzy, których klęski są jednak zwycięstwami. "Booklist" Świetny kryminał, wręcz majstersztyk, fascynujący głębią i napięciem.
"Los Angeles Times" Czytelników, którzy sądzą, że Szwecja jest biała jak śnieg, czeka nie lada niespodzianka. "Svenska Dagbladet" U Mankella szczególnie sympatyczne jest to, że komisarz Kurt Wallander zawsze pozostaje sobą: szarym policjantem, nękanym przez rozmaite problemy, nie udającym wszystkowiedzącego herosa.