June Brooks, młoda dziennikarka, była przekonana, że żyje w utopii. Mieście, które zapewnia każdemu obywatelowi opiekę i dobre samopoczucie.
Dziewczyna wierzyła w skuteczność zasad opartych na typach osobowości tak długo, dopóki nie poznała Axela Landberga, dotkniętego traumą piosenkarza. Wiedząc, że chłopak nie ma zamiaru przyjąć pomocy od specjalistów, obiecuje go wspierać.
Most pomiędzy nami to opowieść o pogmatwanych relacjach młodych ludzi, którzy wbrew wszystkim i wszystkiemu chcą walczyć o siebie, wierząc, że na końcu zmagań znajdą światełko nadziei. Niemal za każdym razem, zamiast wysyłać poważne wiadomości, ktoś robi sobie żarty.
W ciągu ostatniej godziny poproszono o dużą pepperoni, tylko w połowie bez pepperoni, bo ktoś inny go nie lubi, a do tego colę, koniecznie zero, z tłumaczeniem, że dieta sama się nie utrzyma. Wzdycham i pocieram twarz, wmawiając sobie, że nie zasnę.
Jeśli akurat nie oddaje się lekturze fascynującej książki, to poszerza swoją wiedzę na temat ludzi lub różnic kulturowych. Jej debiutancka powieść Most pomiędzy nami powstała w ramach przeprosin i podziękowań dla osoby, z którą przeżyła podobną relację.