W surowej rzeczywistości Polski Ludowej można mówić tylko o tym, co wygodne dla partii, ale zupełnie nieistotne dla szarego obywatela. Codzienność przypomina jeden wielki pochód pierwszomajowy, w czasie którego sztuczne uśmiechy obywateli i entuzjastyczne propagandowe hasła maskują strach, rozczarowanie i nakarmione nowymi obawami koszmary z przeszłości.
Wyjeżdża na studia do Warszawy, gdzie poznaje Ninę, która nieodwracalnie odmieni jego los. Kto pozna słodko-gorzki smak miłości, a kto będzie gotów poświęcić wszystko, żeby ocalić ukochaną osobę?
Wtedy świat się kurczy do indywidualnych dramatów, a jedynie szczera rozmowa i wsparcie bliskich pomagają nie zatracić się w zwątpieniu. Wyruszcie mostem pomiędzy słowami w drogę do bolesnych czasów, które paradoksalnie potrafiły wydobyć z człowieka to, co jest w nim najpiękniejsze.