Przywiązany do bujanego fotela w ciemnym kącie pokoju Murphy wykonuje tylko najdrobniejsze, mimowolne ruchy. Próbuje pogrążyć się w niebycie.
Bardziej szczegółowo fabułę kreśli Giorgio Manganelli: "Spotykamy [Murphy'ego\ na pierwszej stronie, siedzi nago w fotelu na biegunach, przywiązany siedmioma szarfami [...\. Dowiemy się później, że odrzuca wszelki związek pomiędzy przyczyną a skutkiem i wyznaje archaiczną koncepcję ducha i ciała [cieszy się, że jedno nie wynika z drugiego\ [...\.
Murphy nie zamierza pracować i najpierw się broni, a potem ucieka przed miłością; na koniec zaś kultywuje obrzydzenie wobec siebie samego, choroby, śmierć".