Wyjątkowe, spisane przez Marię Stauber piękne i literackie wspomnienia o młodzieńczej przyjaźni jej matki Lusi Stauber z Zuzanną Ginczanką poetką, satyryczką z kręgu Skamandra i Szpilek, o której mówili, że jest lepsza od Tuwima. Przyjaźniła się z największymi poetami dwudziestolecia.
Zginęła z rąk gestapo w wieku 27 lat w 1944 w Krakowie, gdzie schroniła się po donosie sąsiadów, przez który musiała uciekać ze Lwowa. Była kobietą wyzwoloną, łamiącą stereotypy, zbuntowaną, która jak pisze Izolda Kiec nie potrzebowała męskiej rekomendacji, by zaistnieć w świecie kultury.
Ponad siedemdziesiąt lat od tragicznej śmierci poetycka osobowość Ginczanki zachwyca, jednak sama twórczość wciąż pozostaje poza kanonem. Wyjątkowość Musisz tam wrócić polega nie tylko na formie, rozmowie córki z matką, której przypadłości wieku nie pozwalają zapanować nad materią życia i opowieści, ale przede wszystkim na doskonałym opisie przedwojennej wielokulturowej Polski, zderzonej z okrucieństwem wojny.
Temu wszystkiemu przeciwstawiona jest niesłychana afirmacja wszelkich przejawów życia, siły i w końcu ocaleńcza moc poczucia humoru i otwartości na świat. Maria Stauber urodziła się w Warszawie w rodzinie ocalonych z Zagłady, znanych w środowisku ludzi kultury lekarzy, którzy prowadzili po wojnie do 1968 roku rodzaj nieoficjalnego salonu.
W 2001 roku wydała przychylnie przyjęty zbiór opowiadań Z daleka i z bliska, a w 2004 z synem Marcinem Latałło Portret niedokończony o swoim mężu, operatorze Stanisławie Latałło, który zginął w Himalajach.