Moja bajka zmieniła się w przestrogę. Wypisana smołą i przypieczętowana łzami.
- Opowieść o wybuchowym małżeństwie z rozsądku pomiędzy zdeprawowanym Romeem a krnąbrną Julią.
- To miał być tylko niewinny pocałunek na wystawnym balu debiutantek.
- Ale w przeciwieństwie do swojego literackiego imiennika tym Romeem nie kierowała miłość.
- Jego napędzała zemsta.
- Dla niego byłam tylko pionkiem.
- Kartą przetargową.
- Narzeczoną jego rywala.
- Dla mnie był mężczyzną, który zasługiwał na porcję trucizny.
- Mrocznym księciem, którego nie chciałam poślubić.
- Myśli, że pogodziłam się ze swoim losem.
- Cóż, zamierzam napisać go od nowa.
- I w mojej historii Julia nie umiera.