Nie słyszę na jedno ucho. A na drugie?
Ale czy Beata na zawsze oznacza piękna, Benedykt będzie dobrze gadać, a Barbara to nadal barbarzynka? A może ważniejsze jest to, jaki sens nadają imionom ci, którzy je nosili lub noszą?
Jerzy Bralczyk i felietonista Michał Ogórek w błyskotliwych dialogach opowiadają o tym, jak pod wpływem swoich nosicieli popularne i chwalebne imiona zmieniały się w imiona przeklęte, oraz jak wielcy tego świata wywołują mody na imiona. Utalentowany pisarsko erudyta, uniwersytecki profesor, postać znana z prasy, radia i telewizji oraz równie błyskotliwy pisarz, felietonista, satyryk, także osobowość medialna czyż można sobie wyobrazić lepszy tandem autorski?!
Zapewniam Państwa, że ich Nowa księga imion to książka spełniająca wszystkie warunki wydawniczego przeboju, przylegająca zarazem do znanej formuły, że ucząc, bawi albo bawiąc, uczy. Napisana lekkim, przystępnym językiem, skrzy się humorem i niezwykłością skojarzeń, którymi dzielą się z odbiorcami obaj autorzy prof.