Uczestnictwo w olimpiadzie to cel każdego sportowca. Dla Leny, łyżwiarki figurowej, kwalifikacja na igrzyska w Pjongcznagu to efekt ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń.
Bliscy, martwiąc się o nią, zapisują łyżwiarkę na terapię do Krzyśka Łukaszewskiego, który jak nikt inny wie, co znaczy stracić wszystko, o czym się marzyło. O marzeniach, o które warto walczyć i o uczuciu, które potrafi przenosić góry albo kruszyć lód.
Opowiedziana w książce historia przyprawi Was o szybsze bicie serca, sprawi, że wylejecie morze łez i długo będziecie dochodzić do siebie. Monika Maliszewska, @maitiri_books Małgorzata Falkowska przeniosła swoje dziecięce marzenie na karty powieści i wiecie co?
Zrobiła to w tak piękny sposób, że sama chciałabym jeździć na łyżwach tak, by mógł podziwiać mnie cały świat! Magdalena Szymczyk, Czytam w pociągu „Na lodzie” to jedna z tych historii, które zostają z nami na dłużej.
Małgorzata Falkowska mówi o straconych i odzyskanych marzeniach, o tym, co nas buduje i niszczy, a przede wszystkim mówi o nienawiści… która wyniszcza. Justyna Leśniewicz, Książko, miłości moja Ogień i lód: obok tego połączenia nie mogłam przejść obojętnie.
Lena i Krzysiek nie znali się, gdy byli gwiazdami na lodzie, ona — łyżwiarka figurowa, on — hokeista, oboje w szczytowych formach. Jednak życie równie szybko daje, co zabiera, a nie na każdego czeka szczęśliwe zakończenie.
Marta Lis, @pannafox Historia Leny i Krzysztofa sprawiła, że moje serce pękło… Małgorzata Falkowska stworzyła niezwykle przejmującą, piękną i jednocześnie bolesną opowieść, która udowadnia, że jeden impuls, jedno niespodziewane wydarzenie jest w stanie wywołać lawinę zmian w naszym życiu.