Arthur Dreyfuss, ubrany w swoje ulubione spodenki w smerfy, ogląda kolejny odcinek Rodziny Soprano, kiedy ktoś puka do jego drzwi. Otwiera.
Wypełnionych nie tylko pożądaniem, także czułością, wstydliwością, śmiechem i ciszą, łzami smutku, ulgi i wzruszenia. Czy tych dwoje, tak dopasowanych w swym pięknie, bólu i kruchości, ma przed sobą przyszłość?
Gdyby można było ją streścić w jednym zdaniu zaczerpniętym z książki, byłoby nim bezspornie zdanie: "Dlaczego szczęście jest zawsze smutne?.