To, co zaczęło się ze mną dziać wieczorem i prześladowało następnego dnia na grani, napełniło mnie niepokojem, nawet lękiem. Kiedy gotowałem wieczorny posiłek, cały czas miałem nieodparte wrażenie, że muszę zrobić go dla dwóch.
Co więcej, byłem przekonany o czyjejś obecności w namiocie i nie dam głowy, czy przypadkiem nie usiłowałem z tym kimś rozmawiać. Wtedy na nowo ogarnęła mnie niepewność, czy aby dobrze robię, idąc w górę.
Rano, kiedy wychodziłem w kierunku szczytu, złudzenie czyjegoś towarzystwa nadal mnie nie opuszczało. Łapałem się na tym, że staję, aby poczekać na tego drugiego, że co jakiś czas robię mu miejsce, aby zmienił mnie na prowadzeniu.
Gwiazdy nadal świeciły… Fragment książki „Na szczytach świata”" 'Na szczytach świata' to zapis wysokogórskich wspomnień najwybitniejszego polskiego himalaisty XX wieku – Jerzego Kukuczki. O skomplikowanych, przygotowaniach do wypraw, rozpoczynających się niejednokrotnie od malowania kominów.
W prosty, odarty z górskiej martyrologii, szczery sposób, ujęty w swobodny dialog.