Naiwna to kolejna książka Moniki Koszewskiej inspirowana życiem. Tym razem główna bohaterka, Małgorzata, choć jest inteligentną i atrakcyjną studentką anglistyki, daje się omotać mężczyźnie, który z dżentelmena zmienia się w oprawcę.
Bita i poniżana godzi się zostać jego żoną i urodzić jego dziecko, choć wie, że wiąże się z kłamcą. Dlaczego Euzebiusz wytypował ją na surogatkę i czy molestowanie seksualne, którego doświadczył w dzieciństwie od ojca Małgorzaty, tak bardzo odmieniło jego życie i stosunek do Kościoła?
Czy los da Małgorzacie szansę na powrót do normalności, czy pozwoli, by zło triumfowało? Tak jak w poprzednich książkach Moniki Koszewskiej narracja w Naiwnej jest pierwszoosobowa, co powoduje, że czytelnik utożsamia się z Małgorzatą, przeżywa jej rozterki, pielęgnuje złudzenia i uczy się na jej błędach.
Kiedy byłam dzieckiem i moja mama miała tyle lat, co ja dzisiaj, to wydawała mi się stara. Czasem się zastanawiam, czy jakaś klątwa została rzucona na naszą rodzinę, a może na wszystkie kobiety, bo to takie krążące po świecie fatum?
Po co było jej to jabłko, głupia, zachłanna baba! Może tylko takie naiwne jak ja, a inne są w stanie wycisnąć gościa jak cytrynę - do ostatniej kropli, tylko pestki pozostaną.