Nie macie szans. Zupełnie nie rozumiecie, przeciwko komu wystąpiliście mówił monotonnie.
- I właśnie takich napotkaliście.
- Z nas nie zrobicie niewolników, jesteśmy urodzonymi zabójcami.
- Może kiedyś pożremy się nawzajem, ale przedtem wy połamiecie sobie na nas zęby Najemnicy.
- Możesz ich wynająć, ale za żadne skarby ich nie kupisz.
- Misje wysokiego ryzyka i zadania, których nie podejmie się żadna regularna formacja to ich specjalność.
- Nie przewidzieli jednego - że stawka będzie aż tak wysoka.
- Nie do tego stopnia W końcu spotkali godnego siebie przeciwnika.
- Na nieludzko zimnej planecie przyjdzie stoczyć im być może ostatnią bitwę.
- Ale teraz już za późno na rozważania!
- Wróg w polu widzenia!
- Pełna gotowość bojowa!
- Po przeczytaniu ostatniej strony tej książki zostało we mnie mnóstwo uczuć i refleksji.
Zabijamy się nawzajem, topimy we własnej krwi, z której mogą się wynurzyć tylko najsilniejsi, najbezwzględniejsi z nas. Duma z tego, że jestem człowiekiem, zdumienie nad złożonością i pięknem Wszechświata, smutek spowodowany śmiercią bohaterów; zgroza na myśl o tym, do jak krwawego gatunku należymy, uczucie podniosłości wobec heroizmu, rozbawienia dla akcentów komicznych.