Beth na zawsze zapamięta dzień, w którym na progu jej domu stanął niespodziewanie Ren Graham, przyjaciel z dzieciństwa. Nie było go dziesięć lat, a teraz jakby nigdy nic proponuje jej fikcyjne małżeństwo.
To prawda, że Beth potrzebuje pomocy, bo po śmierci ojca tonie w długach, jednak oprócz wdzięczności czuje złość. Beth liczy, że po ślubie znów staną się sobie bliscy, ale te nadzieje szybko się rozwiewają.