Papież z poczuciem humoru Podobno już jako czterolatek ogłosił, że zostanie kardynałem. Złościł się, gdy wołano na niego Józio.
Był marnym sportowcem i plastykiem, ale grywał w kości, i to z samym Günterem Grassem! Pewnie niewiele, bo do końca życia miał przy sobie dziecięcego misia Tediego, dokarmiał rzymskie koty, a sam żywił się głównie bawarską kiełbasą.
Grzegorz Polak zebrał wzruszające wspomnienia, nieznane fakty i przezabawne anegdoty, słowem: wszystko to, czego nie mówi się głośno o kościelnych dostojnikach, i stworzył wyjątkowy portret Benedykta XVI. Ratzinger uważał, że świat potrzebuje ludzi, którzy odkrywają dobro, którzy cieszą się dobrem, dzięki czemu zyskują siłę i odwagę, żeby samemu być dobrymi.
Radość więc, jego zdaniem, nie jest sprzeczna z solidarnością i domaga się, abyśmy przekazywali ją innym. Było dla niego zaskoczeniem, kiedy w dzielnicach nędzy w Ameryce Południowej widział więcej roześmianych i radosnych ludzi niż w społeczeństwach zachodnich.
Najwyraźniej, mimo całej niedoli, postrzegają oni dobro i znajdują w tym oparcie, pokrzepienie, siłę.