"Nie zapomnę", to powieść o przeznaczeniu, sile miłości, ale również o niszczycielskiej sile zawiści i zazdrości. "Nie zapomnę" to ciepła, wzruszająca historia młodej dziewczyny, która spotyka wydawałoby się wspaniałego chłopaka, szybko się jednak okazuje, że pochodzą z dwóch różnych światów.
Ania, swoim uporem przekonuje Michała, że w życiu nic nie jest tylko białe albo czarne. Znajdziesz tu miłość, przyjaźń, zawiść, kłamstwa, ale także nadzieję i wiarę w siłę przeznaczenia oraz mnóstwo pozytywnej energii.
wypowiedziane ze łzami w oczach były jego przekleństwem i karą, prześladowały go każdego dnia od ich ostatniego spotkania. Usiadł na łóżku i ukrył twarz w dłoniach, od tamtego fatalnego dnia minęło dziesięć lat, a on nie potrafił zapomnieć.
Nie mógł zrozumieć, jak mógł być takim idiotą, nie zasłużyła sobie na takie traktowanie.Otrząsnął się i wstał, żeby wziąć prysznic, wszedł do kabiny i odkręcił wodę,chciał zmyć z siebie resztki snu.-Cholera! - warknął, kiedy na skórę poleciał mu strumień lodowatej wody, był zdenerwowany, jak zawsze, kiedy śniła mu się Ania.
Nie mógł zrozumieć, dlaczego ten sam sen pojawiał się ostatnio coraz częściej.Wykąpał się i właśnie zastanawiał się,który założyć garnitur, miał ważną konferencję, i musiał założyć coś innego niż jeansy i polówka, w których chodził codziennie. Włączył telewizor, bo cisza zaczynała go już drażnić, i zaczął przerzucać programy, nagle coś znajomego mignęło mu przed oczami, więc cofnął na przedostatni kanał.Przysiadł na brzegu łóżka i wpatrywał się w ekran z niedowierzaniem.
-Jest pani najmłodszym projektantem wnętrz,jakiego znam, który osiągnął tak wielki sukces - padło z ust redaktorki - jak pani się to udało? - Może dlatego, że robię to, co zawsze kochałam - odparła Anka i uśmiechnęła się delikatnie - nie było łatwo, ale udało się.
-Założyła pani firmę będąc jeszcze na studiach, jak dała pani radę uczyć się, realizować zlecenia? - Nie ukrywam, że nie było łatwo, tym bardziej, że samotnie wychowuję dziecko.
- Rozumiem, że córka jest dla pani bardzo ważna, z tego, co wiem, ma dziewięć lat. - Ma pani rację - roześmiała się Ania a w jej oczach pojawił się ten błysk, który Michał tak dobrze pamiętał - Gosia jest bardzo rezolutna i zdolna, ma smykałkę do projektowania i czasem podrzuci mi jakiś super pomysł...
Michał patrzył na monitor telewizora, ale nic więcej do niego nie docierało, w głowie rozbrzmiewały mu słowa Ani "Mam córkę, ma dziewięć lat...".