RU*HANIE. JE*ANIE.
Tyle że nie o miłość, intymność, a nawet szacunek czy etykę tu chodzi, a o władzę i kontrolę. Obsesję na punkcie podejmowania decyzji przez wszystkie inne niż cis heteroseksualne białe mózgi i ciała, jak ująłby to poetycko Preciado.
Solnit powiedziała, że czego kobieta nie zrobi, zawsze będzie źle. miała podobne przemyślenia, które ujęła w zdecydowanie bardziej dobitnej formie: "Gówniara ma kasę - źle, bo przez nią jest zepsuta.
Żyjemy w świecie, kulturze i kraju nienawiści wobec kobiet, osób queerowych i właściwie każdego, kto nie mieści się w ściśle określonej normatywnej i uprzywilejowanej ramce. Odbiera nam się prawo do stanowienia o własnym ciele, reprodukuje przemoc względem nas każdymi możliwymi środkami i w każdy możliwy sposób - poprzez media, teksty kultury, Kościół, władze, brak dofinansowań dla oddolnych organizacji i brak edukacji seksualnej.
Jedyne, co chcę osiągnąć jako queerowa ku*wa z macicą, zaburzona i chora psychicznie, będąca dzieckiem alkoholików i sama dilująca z uzależnieniem, depresją i borderline, to poczucie stabilizacji i spokoju. Żeby cały świat przestał mnie nienawidzić za to, że jestem, jaka jestem, i żyję na własnych zasadach.
Że staram się przetrwać, mając przy tym wokół siebie wspierające osoby, drobne czułostki, trochę funu i od czasu do czasu niezły seks.