To słowo w języku polskim jest kojarzone pozytywnie. Mówimy o pogodzie ducha, pogodnym obliczu i nastroju.
Wypowiadając zdanie: "Jutro będzie pogoda", większość z nas jeszcze ma na myśli słońce i ciepło albo przynajmniej brak opadów. Złą pogodą określaliśmy jeszcze do niedawna przede wszystkim listopadowe chlapy, deszcze w miesiącach wakacyjnych i brak śniegu w Boże Narodzenie.
Słowem: nasze stosunki z warunkami atmosferycznymi były zazwyczaj pozbawione większych stresów, bo też to, co może nas spotkać poza domem, było raczej łatwe do przewidzenia. Latem bywa tak gorąco, że trudno to znieść osobom zdrowym, a dla tych, którzy mają kłopoty np.
W tym numerze "Niezbędnika Inteligenta" opowiadamy o tym, co takiego się dzieje na Ziemi, że aura z kapryśnej stała się po prostu groźna. Tłumaczymy, jak się tworzą zjawiska, z którymi mamy do czynienia.
Zadziwiające kształty chmur, tajemnicze barwy nieba, miraże i iluzje - wszystko, co daje człowiekowi niezwykłe doświadczenia, pozwala na odnalezienie w sobie radości i spokoju. Zapominamy, że za to, co jej robimy, ona odpłaca nam z nawiązką, a jej gniewne możliwości są znacznie większe niż nasze.